Jest! Nareszcie! Super!!!

Tak, od wczoraj, od lanego poniedziałku mamy w Teamsach to co tak bardzo mi się podobało w Zoomie: wirtualne tło, czyli możliwość wyświetlenia za plecami dowolnego obrazu. Na razie nie można wrzucić “za siebie” wideo ale i tak jest ciekawie. Nie znalazłem możliwości przesłania swojego zdjęcia, na razie są 24 tła, w tym na przykład screen z Minecrafta. Zobaczymy co dalej. Ale i tak już nie mogę doczekać się co powiedzą uczestnicy moich lekcji jak mnie zobaczą poza mieszkaniem.

Zawsze starałem się używać rozmytego tła, które nie tyle uniemożliwiało rozglądanie się po mieszkaniu, obserwację domowników ale przede wszystkim ułatwiało skupianie się uczniów na nauczycielu. No i teraz chcę pokazywać że coś się za mną dzieje. Trochę na przekór dotychczasowym przekonaniom.

W każdym razie w menu spotkania zamiast rozkazu Rozmywaj tło mamy teraz Pokaż efekty tła. I potem wyświetlą się obrazki, jakie Microsoft przygotował. No to… do dzieła 🙂

Bum, tarara, bum!!!

Jednak można pokazać swoje tło. Najlepiej przygotować zdjęcia o proporcjach i wielkości takiej jak przykładowe tła zaproponowane przez Microsoft, tzn. 1920 x 1080 pikseli (HD). Oto co zrobić:

  1. Otwórz Eksploratora plików
  2. W polu ścieżki dostępu do katalogu (powyżej listy plików a poniżej wstążki, czyli paska z przyciskami) wpisz: %appadata% (tak, z procentem przed i po “appdata”) i nacisnij Enter
  3. Od razu zobaczysz folder Microsoft (ale być może jeszcze otwórz folder Roaming), wejdź do niego, potem do Teams, do Backgrounds i Uploads
  4. Tutaj wklej dowolnie dużo fajnych zdjęć, które mają być Twoimi tłami.

I to wszystko 🙂 oto efekt – w tle jezioro Ochrydzkie w Macedonii Północnej.

Jest i śmieszny bonus

Włącz napisy na żywo (Preview). Nie tak dawno firma potwierdziła, że nad tym rozwiązaniem pracuje. Warto pobawić się i zobaczyć jak rozmowy po polsku sztuczna inteligencja przekłada na angielski. No nie zupełnie przekłada w sensie tłumaczenia. Co to to nie. Polski nie poddaje się ej-a-jowi. Jej się wydaje, że słyszy rozmowę po angielsku i pisze to, co usłyszała. Boki zrywać.

Jednak taka funkcja będzie świetna dla osób niesłyszących. Szkoda, że nie dla tych, co próbują coś usłyszeć w naszym języku.